Pomysł na te wszystkie „bowle” jest extra, ale zawsze wydawały mi się one bardzo czaso- i pracochłonne. Ale nie jest tak do końca, no i jest to świetny sposób na resztki w lodówce 🙂 I jak to wygląda…<3 Przyznaję, że to moja pierwsza micha, ale na pewno nie ostatnia.
Co znalazło się w mojej wege misce?
SZPINAK Z CIECIORKĄ
- szpinak świeży – duża garść
- ząbek czosnku
- 0,5 małej cebuli
- gotowana cieciorka – garść na tzw. oko
- oliwa z oliwek
- sól, pieprz do smaku
Na patelni szklimy na oliwie z oliwek cebulkę poszatkowaną drobno z czosnkiem. Wrzucamy szpinak, czekamy aż się trochę poddusi, dorzucamy cieciorkę, sól i pieprz do smaku. Najprościej byłoby pewnie dodać świeży szpinak do miski prostu, ale ja… nie lubię 🙂
FASOLA Z MASŁEM ORZECHOWYM
- puszka czarnej/czerwonej fasoli (400 g)
- 0,5 małej cebuli
- 0,5 puszki pomidorów krojonych (w sezonie świeży pokrojony)
- masło orzechowe – 3 łyżki, lub do smaku
- 1/3 szklanki wody
- oliwa z oliwek
- sól, pieprz do smaku
Na patelni szklimy na oliwie cebulkę, dodajemy pomidory. Dusimy około 5 min, doprawiamy solą i pieprzem do smaku. Dodajemy masło orzechowe i wodę. Mieszamy i dusimy około 4 minuty. To tak naprawdę jest przepis na afrykańskie danie „KUNDE”, ale o tym przy okazji innego wpisu.
PIECZONY BATAT
- mały batat – około 300 g
- wędzona papryka
- sól, pieprz do smaku
- oliwa z oliwek
Batata obieramy, kroimy w kostkę. Wsypujemy do miski, dodajemy łyżkę oliwy i pół łyżeczki papryki wędzonej, sól, pieprz, mieszamy. Wysypujemy na papier do pieczenia na blachę i pieczemy w piekarniku nagrzanym do 200 ° C aż do zrumienienia i miękkości – około 15 min.
BRUKUŁ Z FETĄ I PESTKAMI DYNI
- 0,5 różyczki brokuła
- pół opakowania fety (około 100 g)
- 2 łyżki pestek dyni
Brokuł dzielimy na mniejsze różyczki i gotujemy na parze do miękkości. Pestki podgrzewamy na suchej patelni, aż zaczną pachnieć i strzelać. Fetę kroimy w kostkę.
Wszystko komponujemy w misce. Pewnie część rzeczy Wam zostanie, ale spokojnie nie zmarnują się – zawsze możecie następnego dnia powtórzyć michę, albo zrobić… tortillę 🙂
Składniki w miskach są zupełnie dowolne. Idealnie, gdyby miały różne struktury (chrupiące, miękkie itd.) i przeciwstawne smaki. Ameryki nie odkryłam 🙂

