Wegetariańska lasagne alla bolognese

Nadszedł czas na coś dla wielbicieli lasagne – jej wegetariańska wersja wcale nie musi być paskudna i nudna, albo paskudnie nudna. Jest po prostu pyszna! Chciałam napisać i zdrowa, ale ten sos beszamelowy…i ten ser…No trudno, jest wegetariańsko, więc bez przesady! 🙂

To do dzieła!

Najpierw lista zakupów:

  • 1 średnia cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 pietruszka
  • 3 łodygi selera naciowego
  • 2 marchewki (lepiej większe niż mniejsze:))
  • 0,5 szklanki czerwonej soczewicy
  • 0,5 szklanki białego wytrawnego wina (reszta do kielkiszków, przyda się w trakcie gotowania:))
  • 1 szklanka bulionu warzywnego
  • 1 szklanka passaty pomidorowej
  • 2 łyżeczki koncentratu pomidorowego
  • 3 łyżki masła
  • 3-4 łyżki mąki pszennej (4 łyżka, gdyby sos był za płynny)
  • 2 szklanki mleka
  • około 10 płatów makaronowych do lasagne
  • 100 g tartego parmezany lub grana padano
  • 0,5 łyżeczki papryki wędzonej (lub słodkiej)
  • 0,5 łyżeczki papryki ostrej
  • 1 łyżeczka suszonego oregano
  • szczypta gałki muszkatułowej
  • szczypta soli
  • szczypta pieprzu
  • szczypta suszonego chilli (opcjonalnie)
  • kulka mozzarelli (opcjonalnie)

Zaczynamy od WNĘTRZNOŚCI NASZEJ LASAGNE.

  1. Siekamy drobno cebulę i czosnek.
  2. Marchewkę, pietruszkę obieramy, seler naciowy myjemy. Ścieramy na tarce na drobnych oczkach lub rozdrabniamy w malakserze (mój ulubiony sprzęt kuchenny).
  3. Przygotowujemy bulion warzywny (ja używam domowego, który rozprowadzam w gorącej wodzie).

Cebulę z czosnkiem szklimy na rozgrzanej oliwie na głębokiej dużej patelni/ w garnku. Dodajemy starte warzywa, mieszamy i smażymy na średnim ogniu kilka minut. Następnie dosypujemy soczewicę (suchą!), mieszamy i smażymy jeszcze około 2-3 minut.

Zwiększamy trochę ogień, dodajemy wino, odparowujemy chwilę. Teraz dorzucamy całą resztę, czyli gorący bulion, passatę pomidorową, koncentrat, sól i pieprz do smaku (uwaga na sól, jeśli macie już dość słony bulion), oregano i paprykę. Mieszamy wszystko i dusimy pod przykryciem około 30 minut.

Kiedy nasz a’la mięsny sos się robi, przygotowujemy sobie SOS BESZAMELOWY.

  1. W garnku rozpuszczamy masło, dodajemy mąkę, chwilę podsmażamy, cały czas mieszając.
  2. Stopniowo dodajemy mleko. Całość energicznie mieszamy i gotujemy przez mniej więcej 4 minuty, cały czas mieszając, tak, aby powstał gładki sos (choć dążenie do perfekcji w tym przypadku uważam za przesadę :)).
  3. Na samym końcu dodajemy pieprz, gałkę muszkatołową i szczyptę ilość soli, ponownie mieszamy. Odstawiamy z ognia.

Naszym warzywom prawdopodobnie zostało jeszcze kilka minut, więc jest idealna pora, żeby:

  1. Nagrzać piekarnik – funkcja gór-dół, temperatura 175 °C.
  2. Nasmarować naczynie żaroodporne do pieczenia lasagne masłem.
  3. Zetrzeć ser na tarce o drobnych oczkach.

Został już sam fun – czyli układanie warstw.

  1. Na spód wysmarowanego masłem naczynia wylewamy trochę sosu beszamelowego i rozprowadzamy.
  2. Kładziemy płaty lasagne (ja kładę suche, nie obgotowuje ich wcześniej).
  3. Na makaron kładziemy ¼ papki warzywnej.
  4. Wylewamy ¼ sosu beszamelowego.
  5. Posypujemy ¼ sera.

I tak jeszcze 3 razy. Lasagne wkładamy do nagrzanego piekarnika na 40 minut (po 20 minutach przykrywamy całość).  Pod koniec dodałam na górę porozrywaną kulkę mozzarelli – tylko z czystej miłości do sera 🙂

Ej, to smakuje jak normalny (czyt.mięsny) sos bolognese” – Kuba, po pierwszym kęsie 🙂

Smacznego!

Przepis znaleziony na Kwestii Smaku i zmodyfikowany lekko.

Dodaj komentarz